Artykuły
PODRÓŻE AKWARYSTYCZNE
Krzysztof Pająk
Ogród botaniczny na Mauritiusie
Marcin Wnuk
Nature Aquarium Gallery
AKWARYSTYKA MORSKA
W akwarium z akrylu ryby unoszą się w powietrzu. Z Maciejem Kosteckim rozmawia Paweł Czapczyk
RYBY – AMERYKA ŚRODKOWA
Hubert Zientek
Limka czarnopręga – ryba w opałach
AKWARYSTYKA BIOTOPOWA
Kamil Hazy
Pantanal w akwarium, czyli biotopowy roślinniak
AKWARYSTYKA NATURALNA
Mariusz Schauer
Korzenie drzew krajowych w akwarium
RYBY – AFRYKA
Wojciech Sierakowski
Placidochromis sp. „blue otter”
RYBY – AMERYKA POŁUDNIOWA
Hubert Zientek
Ziemiojad brazylijski – odkurzona staroć?
CHOROBY RYB
Witold Sosnowski
Zwalczanie ospy ryb morskich
POKARMY AKWARYSTYCZNE
Bartosz Strzała
Grindal. Hodowla domowa
Stałe rubryki
Aktualności
Encyklopedia
Listy do redakcji
Produkty na rynku
Zapowiedzi
poniedziałek, 27 marca 2017
poniedziałek, 6 marca 2017
JBL Proscan - rewolucja czy gadżet?
JBL Proscan czyli test wody z analizą na smartfona do akwariów słodkowodnych. Brzmi naprawdę nieźle.
Gdy po raz pierwszy spotkałem się z tym produktem, to przypomniał mi się dość ciekawy wątek prowadzony parę lat temu na jednym z forów akwarystycznych. Dotyczył on mianowicie budowy DIY specyficznego urządzenia zwanego fotometrem. Urządzenia do precyzyjnego odczytywania wyników pomiarów za pomocą testów kropelkowych. Nie jest żadną tajemnicą jak to z tymi testami bywa. Testy różnych producentów pokazują często diametralnie różne wyniki w tym samym akwarium. Często rozbieżność tych testów jest tak ogromna, iż stawia pod znakiem zapytania samo ich stosowanie. Warto dodać iż testy kropelkowe JBL od dawna miały etykietę "tych dokładniejszych". Wspomniane wyżej urządzenie miało wyeliminować jeszcze jedną przyczynę niedokładności a mianowicie "czynnik ludzki". Przy odczytywaniu wyników badań, ważne było prawidłowe porównanie koloru próbki ze skalą kolorów. Z tego co pamiętam, z racji skomplikowania urządzenia, plany jego budowy spełzły na niczym.
Warto w tym miejscu dodać, iż istnieją profesjonalne fotometry do badania parametrów wody akwariowej. Niestety ich wysoka cena odstrasza nawet najzagorzalszych fanów akwarystyki.Użycie zatem smartfona jako fotometru wydawało by się bardzo dobrym posunięciem. Współczesne urządzenia mają naprawdę dobre aparaty i dość dobrze rozpoznają barwy. Wystarczyło tylko napisać odpowiednią aplikację ...
Zestaw składa się
- 24 pasków kolorystycznych zamkniętych w tubie
- instrukcji obsługi
- karty do kalibracji telefonu

Po rozpakowaniu zestawu wygląda to tak
Dla akwarysty roślinnego pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy jest specyficzny dobór testów. Mi najbardziej zabrakło testu do oznaczania poziomu żela (Fe). Natomiast test do oznaczania chloru (Cl) jest dla mnie zupełnie zbędny.
Za pomocą testu zmierzymy zatem poziom
- azotynów NO2
- azotanów NO3
- twardości ogólnej (GH)
- twardości węglanowej (KH)
- chloru (CL)
- dwutlenku węgla (CO2)
- odczynu wody (Ph)
Ogólnie sam odczyt jest banalnie prosty. Wystarczy pobrać aplikację na swój smartfon (Apple,Android). Niestety minusem jest brak aplikacji na system Windows Phone.
Pomiaru możemy dokonać w trybie doraźnym lub po zalogowaniu się na konto JBL możemy nasze pomiary zapisywać i analizować. Ta druga opcja może być przydatna dla zapominalskich.
Po uruchomieniu aplikacji , na 2-3 sekundy wkładamy pasek do akwarium , kładziemy go na karcie do kalibracji i robimy zdjęcie. Po chwili na ekranie naszego telefonu wyskakują nam parametry wody w naszym akwarium z ich analizą.
W moim przypadku wykazało :
- azotany - 50ppm
- azotyny - 0,25ppm
- twardość ogólna - 7 stopni
- twardość węglanowa - 6 stopni
- wartość Ph - 7,6
- chloru - niemierzalna wartość
- dwutlenku węgla - <15ppm
Parametry te, poza dwoma parametrami pokrywały się mniej więcej z testami kropelkowymi (również JBL). Akurat dwutlenek węgla był odłączony więc pokazał niski jego poziom. Zadziwił mnie dość wysoki poziom Ph (na kropelkowym było to 6,8).
O ile te parametry byłbym w stanie jeszcze zaakceptować to wysoki poziom NO3. powalił mnie na kolana. Zrobiłem szybko test kropelkowy i wyszło na nim w granicach 5-10ppm
Przeszukując na szybko internet znalazłem również informację o fałszowaniu pomiarów NO3 u innych akwarystów. Coś zatem musi być na rzeczy, albo w oprogramowaniu, albo w samym teście.
Podsumowując cały ten artykuł, zadam jeszcze raz pytanie postawione w tytule : rewolucja czy gadżet ? Odpowiedź niestety nie jest jednoznaczna .
Do plusów produktu można zaliczyć
- łatwość i szybkość wykonania badania
- brak próbek, strzykawek,
- badanie kilku parametrów jednocześnie
- zapisywanie parametrów do późniejszej analizy
Do minusów
- brak możliwości zmierzenia poziomu innych pierwiastków zwłaszcza Fe
- duża rozbieżność zwłaszcza w poziomie NO3
- brak oprogramowania na Windows Phone
Celem określenia przydatności tych testów, wydaję się zatem zasadne robienie badań wody naprzemiennie z testami kropelkowymi. Dzięki ich porównaniu będziemy mogli znaleźć odchylenia i zwiększą precyzją ustalić poziom podstawowych parametrów w naszym akwarium.
Do czego zatem może być naprawdę przydatny ten test , w czym może być rewolucją ?
Ogólnie ten test może być rewolucją w szybkości odczytu i analizy parametrów. Dlatego może być przydatny jako test wstępny tzw "szybkiego reagowania" - Widzimy że coś jest nie tak w naszym akwarium, ryby pływają niespokojnie, łapią powietrze lub słaniają się na boki.
Jedna minuta i mamy gotową analizę podstawowych parametrów wody. Nawet jeżeli nawet nie do końca dokładną, to być może uda nam się znaleźć jakiś punkt zaczepienia, jakąś przyczynę problemów z akwarium.
Może być również stosowany w zupełności przez początkujących akwarystów. Te kilka parametrów pozwala na prowadzenie akwarium ogólnego z rybami czy roślinami nie wymagającymi specjalnych parametrów wody czy nawożenia.
Dla bardziej zaawansowanych akwarystów istnieje przecież szereg dodatkowych testów dzięki którym ryby w naszym akwarium mogą mieć wodę o odpowiednich parametrach a rośliny być odpowiednio nawożone.
Warto zatem mieć pod ręką taki test, aby w razie szybkiego reagowania (lub braku czasu na dokładne testy) zbadać co się dzieje z naszymi podopiecznymi.
piątek, 24 lutego 2017
Produkty firmy JBL w naszym akwarium bibliotecznym
Dzięki uprzejmości firmy JBL dostaliśmy w poniedziałek 20 lutego zestaw nawozów, testów oraz przyrządów do akwarium znajdującego się w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Pasymiu. Już wkrótce relacja z testów. Zainteresował mnie głównie test paskowy z odczytem wyników poprzez smartfon. Szczegółową relację z jego testowania zamieścimy już wkrótce.
Firmie JBL serdecznie dziękujemy
poniedziałek, 13 lutego 2017
JBL PlanktonPur - relacja z testowania pokarmu
Na ofertę bezpłatnego testowania pokarmów firmy JBL trafiłem całkiem przypadkiem, przeglądając pocztę e-mail. Sceptycznie podchodząc do tego wszystkich tego typu inicjatyw, służących głownie wyciąganiu danych osobowych , postanowiłem spróbować. Wypełniłem formularz, wysłałem zgłoszenie i ... zapomniałem.
Jakie było moje zdziwienie, gdy wkrótce otrzymałem e-mail z łamaną polszczyzną z tytule JBL PlanktonPur - Państwa bezpłatny pakiet do testowania i z angielską treścią o przesłaniu próbek.
I znowu zapomniałem o tym mailu, aż tu któregoś dnia listonosz przyniósł niepozorną kopertę.
W środku było 11 saszetek z pokarmem , list życzący sukcesów w hodowli,
Z tyłu opis poszczególnych parametrów i możliwości ich korygowania za pomocą produktów JBL - niestety tylko w języku niemieckim
Występuje w dwóch gramaturach 16g (8 listków po 2g) i 40g (8 listków po 5g)
oraz w rozmiarze planktonu M (średni) i S (mały). Trzeba przyznać, iż pokarm w rozmiarze małym jest naprawdę mały , więc spokojnie możemy karmić najmniejsze ryby.
Ogólne wrażenia z testowania
- pokarm po otwarciu dość specyficznie pachnie , ale w sposób dość przyjemny. Widać tu zalety szczelnego opakowania.Jest ono na tyle trwałe i wytrzymałe, że nie może być tu mowy o przypadkowym otwarciu.
- pokarm wydaję się być dobrze dobrany, bez widocznych śmieci a po otwarciu ma dość intensywny żółtawy kolor.
- ryby jedzą go bardzo chętnie,
- mały otwór pozwala na powolne dawkowanie pokarmu co pozwala zjeść go rybom w całości
Pokarm w saszetkach wydaję się być idealną alternatywą dla osób, które chcą urozmaicić dietę a nie za bardzo mają czas na hodowlę czy pozyskiwanie żywego pokarmu "z natury".
Dużym plusem jest łatwa dostępność do pokarmu. Moje saszetki mają około 6 miesięcy trwałości, można je przechowywać w temperaturze pokojowej, więc są dużo lepszą alternatywą niż mrożony "żywy pokarm". Warto dodać, iż ten ostatni wymaga dobrej zamrażarki i "zrozumienia" domowników co do przechowywania "robaków" między jedzeniem.
Czy są zatem minusy ? Oczywiście! Ta wygoda, łatwy dostęp musi mieć również swoją "ładną"cenę. Mała saszetka za około 3 złote. Zatem tanio nie jest . Pokarmu nie jest dużo (2 lub 5 gram) więc traktować należy go bardziej jako uzupełnienie codziennej diety lub sytuację awaryjną, gdy nie mamy dostępu do żywego pokarmu.
Podsumowując jest to produkt prawie idealny, ale niestety dość drogi, a przy większych hodowlach zupełnie nieopłacalny. Gdyby jego cena oscylowała wokół ceny żywego pokarmu (tego w woreczkach) z pewnością cieszyłby się ogromną popularnością.
Jest to zatem pole do popisu dla krajowych producentów żywego pokarmu, aby zrobić pokarm tani, łatwo dostępny i bezpieczny.
poniedziałek, 30 stycznia 2017
Magazyn Akwarium nr 1/2017 (161)
Drodzy Czytelnicy!
„Magazyn Akwarium" wraca w 2017 roku w niezmienionej szacie graficznej, ale za to w nowej odsłonie. Po pierwsze: będzie ukazywać się teraz regularnie – bez uciążliwych dla wszystkich przestojów i poślizgów czasowych – w trybie dwumiesięcznym. Po drugie: jego objętość zostanie pogrubiona aż do 108 stron druku.
W tych nowych warunkach obiecuję dołożyć wszelkich starań, aby mA, czyli jedyne na polskim gruncie ogólne czasopismo akwarystyczne, łączące nieprofesjonalnych miłośników podwodnych światów z ichtiologami i specjalistami w wybranych dziedzinach akwarystyki, zadowalało za każdym razem jak najszerszą grupę odbiorców. Żeby na jego łamach – w duchu dialogu – spotykali się doświadczeni autorzy z debiutantami, a początkujący hobbyści z hodowcami szczycącymi się kilkudziesięcioletnim stażem akwarystycznym. Żeby „Magazyn" uderzał bogactwem różnorodności, odzwierciedlającym i sam fenomen podwodnego życia, i urozmaicone piękno kreowanych przez Was światów.
Ale to nie koniec zmian. Wraz z tym numerem powołana do życia została Rada Redakcyjna, której merytorycznym zadaniem będzie opiniowanie wybranych materiałów nadesłanych do redakcji. Rada – w miarę swych możliwości – stać będzie odtąd na straży jakości pisma.
A co w bieżącym numerze? Najlepiej zajrzyjcie do środka sami, naprawdę warto. Nie wyróżniając nikogo, chcę tylko zwrócić uwagę na debiut Magdy Nikel, znanej w środowisku akwarystycznym jako Ama Amazonka. Otóż praca redaktora to niełatwy kawałek chleba, rozświetlany nieraz wydarzeniami tej miary, co dostęp do udokumentowanego opisu pierwszego na świecie rozmnożenia w akwarium jakiegoś gatunku. Na taki materiał czeka się nieraz latami. I właśnie dla takich chwil, jak sensacyjne doniesienie o rozmnożeniu w akwarium Erythrinus sp. Madre de Dios, które ukazuje się oto na łamach mA, warto było ponownie zostać redaktorem naczelnym.
dr Paweł Czapczyk
Artykuły
RYBY – AMERYKA POŁUDNIOWA
Magdalena Nikel
Pierwsze rozmnożenie Erythrinus sp. Madre de Dios w akwarium
RYBY – AMERYKA POŁUDNIOWA
Hubert Ziętek
Ziemiojad czerwonogłowy (Geophagus steindachneri) – „owofilny gębacz"
RYBY – AFRYKA
Lechosław Łątka
Przedstawiciele plemienia Eretmodini z jeziora Tanganika w akwarium. Wskazówki hodowlane
RYBY – AFRYKA
Wojciech Sierakowski
Cynotilapia sp. „hara"
AKWARYSTYKA ROŚLINNA
Małgorzata Tarczyńska
Akwarystyka roślinna. Inspiracja z natury
RYBY – AMERYKA POŁUDNIOWA
Paweł Paśnicki
Amatorska hodowla paletek
AKWARYSTYKA MORSKA
Magia akwarium morskiego. Z Krzysztofem Trycem rozmawia Paweł Czapczyk
PROBLEMY, DIAGNOZY
Witold Sosnowski
Terapeutyczne walory akwarium
Stałe rubryki
Aktualności
Encyklopedia
Listy do redakcji
Produkty na rynku
Zapowiedzi
„Magazyn Akwarium" wraca w 2017 roku w niezmienionej szacie graficznej, ale za to w nowej odsłonie. Po pierwsze: będzie ukazywać się teraz regularnie – bez uciążliwych dla wszystkich przestojów i poślizgów czasowych – w trybie dwumiesięcznym. Po drugie: jego objętość zostanie pogrubiona aż do 108 stron druku.
W tych nowych warunkach obiecuję dołożyć wszelkich starań, aby mA, czyli jedyne na polskim gruncie ogólne czasopismo akwarystyczne, łączące nieprofesjonalnych miłośników podwodnych światów z ichtiologami i specjalistami w wybranych dziedzinach akwarystyki, zadowalało za każdym razem jak najszerszą grupę odbiorców. Żeby na jego łamach – w duchu dialogu – spotykali się doświadczeni autorzy z debiutantami, a początkujący hobbyści z hodowcami szczycącymi się kilkudziesięcioletnim stażem akwarystycznym. Żeby „Magazyn" uderzał bogactwem różnorodności, odzwierciedlającym i sam fenomen podwodnego życia, i urozmaicone piękno kreowanych przez Was światów.
Ale to nie koniec zmian. Wraz z tym numerem powołana do życia została Rada Redakcyjna, której merytorycznym zadaniem będzie opiniowanie wybranych materiałów nadesłanych do redakcji. Rada – w miarę swych możliwości – stać będzie odtąd na straży jakości pisma.
A co w bieżącym numerze? Najlepiej zajrzyjcie do środka sami, naprawdę warto. Nie wyróżniając nikogo, chcę tylko zwrócić uwagę na debiut Magdy Nikel, znanej w środowisku akwarystycznym jako Ama Amazonka. Otóż praca redaktora to niełatwy kawałek chleba, rozświetlany nieraz wydarzeniami tej miary, co dostęp do udokumentowanego opisu pierwszego na świecie rozmnożenia w akwarium jakiegoś gatunku. Na taki materiał czeka się nieraz latami. I właśnie dla takich chwil, jak sensacyjne doniesienie o rozmnożeniu w akwarium Erythrinus sp. Madre de Dios, które ukazuje się oto na łamach mA, warto było ponownie zostać redaktorem naczelnym.
dr Paweł Czapczyk
Artykuły
RYBY – AMERYKA POŁUDNIOWA
Magdalena Nikel
Pierwsze rozmnożenie Erythrinus sp. Madre de Dios w akwarium
RYBY – AMERYKA POŁUDNIOWA
Hubert Ziętek
Ziemiojad czerwonogłowy (Geophagus steindachneri) – „owofilny gębacz"
RYBY – AFRYKA
Lechosław Łątka
Przedstawiciele plemienia Eretmodini z jeziora Tanganika w akwarium. Wskazówki hodowlane
RYBY – AFRYKA
Wojciech Sierakowski
Cynotilapia sp. „hara"
AKWARYSTYKA ROŚLINNA
Małgorzata Tarczyńska
Akwarystyka roślinna. Inspiracja z natury
RYBY – AMERYKA POŁUDNIOWA
Paweł Paśnicki
Amatorska hodowla paletek
AKWARYSTYKA MORSKA
Magia akwarium morskiego. Z Krzysztofem Trycem rozmawia Paweł Czapczyk
PROBLEMY, DIAGNOZY
Witold Sosnowski
Terapeutyczne walory akwarium
Stałe rubryki
Aktualności
Encyklopedia
Listy do redakcji
Produkty na rynku
Zapowiedzi
poniedziałek, 1 sierpnia 2016
Magazyn Akwarium nr 8-9/2016 (160)
W 160 numerze Magazynu Akwarium, min
Chris Lukhaup, tł. Joanna Uzar
Płyń, różowa rzeko!
Stałe rubryki:
Chris Lukhaup, tł. Joanna Uzar
Płyń, różowa rzeko!
W
Serranía de la Macarena w Kolumbii odnaleźć można barwny spektakl
natury, który jest jednocześnie nadzwyczajny, jak i fascynujący.
Fenomenem tym jest Caño Cristales - rzeka, którą miejscowi nazywają
również „rzeką pięciu kolorów”.
Paweł Czapczyk
Neolamprologus obscurus (Poll, 1978) – pielęgnica nie tylko dla koneserów
Neolamprologus obscurus
ma zwartą budowę ciała. Cechuje go też bycza sylwetka, co oznacza, że
ryba ta jest wysoka w „kłębie” i silnie umięśniona. Przy czym jej korpus
wydaje się i tak niewielki w stosunku do trójkątnej głowy, zakończonej
wielkim, głęboko rozwieranym pyskiem, który raz po raz ujawnia garnitur
„psich” zębów.
Paweł Macioszek
Żywe skamieliny, czyli pierwotne taksony promieniopłetwych
Ryby
promieniopłetwe (Actinopterygii) to największa gromada ryb. Liczy ona
ponad 30 tysięcy gatunków. Dla porównania warto nadmienić, że siostrzana
gromada ryb kostnoszkieletowych (Osteichthyes), czyli ryb
mięśniopłetwych (Sarcopterygii), liczy zaledwie 7 współcześnie żyjących
gatunków.
Hubert Zientek
Bojownik wspaniały (Betta splendens) - nieco praktycznych porad
Ta
osobliwa i bardzo dekoracyjna ryba od dziesięcioleci cieszy się
niesłabnącym zainteresowaniem wśród akwarystów, zwłaszcza
początkujących. Zwana jest także bojownikiem syjamskim, w języku
angielskim: Siamese fighting fish. Należy do rodziny guramiowatych
(Osphronemidae).
Stałe rubryki:
08 Aktualności
10 Encyklopedia
64 Listy do Redakcji
68 Produkty na rynku
74 Zapowiedzi
środa, 1 czerwca 2016
Magazyn Akwarium nr 6-7/2016 (159)
14 Lilianna Skublicka„Żywa łódź podwodna", czyli tajniki anatomii ryby, cz. 2
Pielęgnica pawiooka Astronotus ocellatus tuż przy szybie akwarium wdzięcznie składa płetwy... Zaciekawiona porusza okiem. Dlaczego płetwy składają się niczym wachlarz, a ogon tak pięknie faluje? I jak rusza się gałka oczna? Aby znaleźć odpowiedź na te pytania musimy zajrzeć do wnętrza ryby - „żywej łodzi podwodnej".
26 Maja Prusińska, Marten Luter Salossa
Tęczanka wspaniała w naturze i w akwarium (Melanotaenia boesemani Allen & Cross 1980), czyli opowieść o ginącym, nowogwinejskim raju...
Ryby tęczankowate są, w moim przekonaniu, jednymi z najatrakcyjniejszych ryb akwariowych i naprawdę zdumiewa mnie wciąż niewielka ich popularność. Niesamowite kolory, w połączeniu z ciekawym kształtem ciała, powinny podobać się wielu akwarystom. W dodatku tęczanki nie bywają agresywne ani wobec siebie nawzajem, ani też wobec innych ryb o zbliżonej wielkości.
38 Paweł Czapczyk
Szczupieńczyk karłowaty (Epiplatys annulatus, Boulenger 1915) – karpieńcokształtny z afrykańskich mokradeł
Niepokaźna i delikatna rybka, która zadziwia temperamentem i zjawiskową kolorystyką w przypadku samców. Uroda Epiplatys annulatus graniczy z pięknem absolutnym – z jednej strony, a z bazarowym kiczem – z drugiej. I jest do tego stopnia uderzająca, że nikogo nie pozostawia obojętnym: ani wyrafinowanego estety, ani nieokrzesanego gbura.
46 Hubert Zientek, Lechosław Łątka
Dwa jajożyworodne karzełki w naszych akwariach
W niniejszym artykule postanowiliśmy przybliżyć Czytelnikom mA dwa gatunki jednych z najmniejszych przedstawicieli rodziny piękniczkowatych (Poeciliidae), a mianowicie drobniczkę jednodniówkę (Heterandria formosa) i drobnotkę nadobną (Neoheterandria elegans). Te osobliwe rybie karzełki uchodzić mogą za prawdziwe klejnociki w naszych akwariach, tym bardziej że obecnie są coraz częściej oferowane w dobrych sklepach zoologicznych w Polsce.
56 Wojciech Sierakowski
Pseudotropheus sp. „elongatus ornatus tanzania"
Z niecierpliwością wyczekiwałem ten na nowy gatunek ryb, który miał być alternatywą w komponowanej na nowo obsadzie dla tak cudownych pyszczaków jak Pseudotropheus saulosi. Poszukiwałem gatunku, którego samce byłyby niebieskie w czarne pionowe pasy, a samice prezentowałyby ciekawą i atrakcyjną kolorystykę. Chciałem, aby były to ryby preferujące karmy roślinne, ponieważ obsada, którą budowałem w swoim nowym 375-litrowym zbiorniku, miała właśnie należeć do grupy ryb, które w rodzimym akwenie żerują na peryfitonie i glonach.
Stałe rubryki:
05 Aktualności
12 Encyklopedia
66 Produkty na rynku
74 Zapowiedzi
Pielęgnica pawiooka Astronotus ocellatus tuż przy szybie akwarium wdzięcznie składa płetwy... Zaciekawiona porusza okiem. Dlaczego płetwy składają się niczym wachlarz, a ogon tak pięknie faluje? I jak rusza się gałka oczna? Aby znaleźć odpowiedź na te pytania musimy zajrzeć do wnętrza ryby - „żywej łodzi podwodnej".
26 Maja Prusińska, Marten Luter Salossa
Tęczanka wspaniała w naturze i w akwarium (Melanotaenia boesemani Allen & Cross 1980), czyli opowieść o ginącym, nowogwinejskim raju...
Ryby tęczankowate są, w moim przekonaniu, jednymi z najatrakcyjniejszych ryb akwariowych i naprawdę zdumiewa mnie wciąż niewielka ich popularność. Niesamowite kolory, w połączeniu z ciekawym kształtem ciała, powinny podobać się wielu akwarystom. W dodatku tęczanki nie bywają agresywne ani wobec siebie nawzajem, ani też wobec innych ryb o zbliżonej wielkości.
38 Paweł Czapczyk
Szczupieńczyk karłowaty (Epiplatys annulatus, Boulenger 1915) – karpieńcokształtny z afrykańskich mokradeł
Niepokaźna i delikatna rybka, która zadziwia temperamentem i zjawiskową kolorystyką w przypadku samców. Uroda Epiplatys annulatus graniczy z pięknem absolutnym – z jednej strony, a z bazarowym kiczem – z drugiej. I jest do tego stopnia uderzająca, że nikogo nie pozostawia obojętnym: ani wyrafinowanego estety, ani nieokrzesanego gbura.
46 Hubert Zientek, Lechosław Łątka
Dwa jajożyworodne karzełki w naszych akwariach
W niniejszym artykule postanowiliśmy przybliżyć Czytelnikom mA dwa gatunki jednych z najmniejszych przedstawicieli rodziny piękniczkowatych (Poeciliidae), a mianowicie drobniczkę jednodniówkę (Heterandria formosa) i drobnotkę nadobną (Neoheterandria elegans). Te osobliwe rybie karzełki uchodzić mogą za prawdziwe klejnociki w naszych akwariach, tym bardziej że obecnie są coraz częściej oferowane w dobrych sklepach zoologicznych w Polsce.
56 Wojciech Sierakowski
Pseudotropheus sp. „elongatus ornatus tanzania"
Z niecierpliwością wyczekiwałem ten na nowy gatunek ryb, który miał być alternatywą w komponowanej na nowo obsadzie dla tak cudownych pyszczaków jak Pseudotropheus saulosi. Poszukiwałem gatunku, którego samce byłyby niebieskie w czarne pionowe pasy, a samice prezentowałyby ciekawą i atrakcyjną kolorystykę. Chciałem, aby były to ryby preferujące karmy roślinne, ponieważ obsada, którą budowałem w swoim nowym 375-litrowym zbiorniku, miała właśnie należeć do grupy ryb, które w rodzimym akwenie żerują na peryfitonie i glonach.
Stałe rubryki:
05 Aktualności
12 Encyklopedia
66 Produkty na rynku
74 Zapowiedzi
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















