sobota, 1 grudnia 2012

Magazyn Akwarium nr 12/2012 (124)

W 124 numerze Magazynu Akwarium, min:

  • W krainie brzanek, cz. 2
  • Diody LED – jak samodzielnie zbudować od podstaw nowoczesne oświetlenie akwarium
  • Pseudomugil – ciekawe ryby do niedużych zbiorników
  • Cyathopharynx – pierzastopłetwi królowie z jeziora Tanganika
  • Tropheus – niezwykłe pielęgnice z jeziora Tanganika, cz. 4

środa, 7 listopada 2012

Zeszyty Akwarystyczne nr 35

Piranie

Piranie – zarówno te owocożerne, jak i drapieżne – mogą stanowić wspaniały obiekt hodowli akwariowej, ulubiony zwłaszcza przez duże, publiczne akwaria. Każdy, kto kiedykolwiek odwiedził taki przybytek, mógł się na własne oczy przekonać, że najwięcej publiczności gromadzi się właśnie przed zbiornikiem z tymi legendarnymi „monstrami”, znajdując w ich podziwianiu połączenie perwersyjnej ciekawości i dreszczyku emocji z obcowania z tak groźnym z pozoru i egzotycznym zarazem zwierzęciem. No cóż – nie od dziś wiadomo, że coś, co jest „duże i zębate”, budzi największe zainteresowanie… Piranie można również z powodzeniem pielęgnować w naszych domowych akwariach, ale z zastrzeżeniem, że na pewno nie są to ryby dla każdego. Zwłaszcza drapieżnym gatunkom tych zwierząt bodaj najtrudniej bowiem zapewnić prawidłowe warunki i sprawić, że ich wrodzona agresja względem siebie samych zostanie umiejętnie zneutralizowana i zamieniona w naturalną stadną hierarchię.
W bieżącym numerze „Zeszytów Akwarystycznych” z utartą sławą i legendą piranii zmierzył się nasz stały Autor – dr Paweł Czapczyk. Serdecznie zapraszam Państwa do lektury, bowiem jestem przekonany, że pomoże ona w zrozumieniu potrzeb i wymagań tych fascynujących stworzeń, pozwoli uniknąć błędów wynikających zarówno z pochopnych decyzji zakupowych, jak i wprowadzonych niewłaściwych rozwiązań i z pewnością rozbudzi w każdym Czytelniku fascynację tymi o tyleż mitycznymi, co oryginalnymi i pełnymi naturalnego wdzięku rybami.

piątek, 2 listopada 2012

Akwarium 6/2012 (150)

Szanowni Państwo! 
         Zaledwie w poprzednim numerze pisałem o małym jubileuszu dwumiesięcznika „Akwarium” (minął wtedy rok od jego reaktywowania), a oto już dzisiaj mam zaszczyt donieść o kolejnym i to znacznie bardziej doniosłym wydarzeniu w dziejach tego periodyku. Piszę o nim jednak z dużo większą nieśmiałością, mam bowiem świadomość, że obecna redakcja pisma przyczyniła się do niego tylko w bardzo nieznacznym, a dokładnie ok. 6-procentowym stopniu. Oto bowiem trzymają Państwo właśnie w rękach jubileuszowy, dokładnie sto pięćdziesiąty numer tego czasopisma. Pierwszy ukazał się 53 lata temu (1959) – tym samym jest to najdłużej ukazujący się polski periodyk o tematyce akwarystycznej, który zapewne niewiele ma sobie pod tym względem równych również w Europie i na całym świecie. Z tej okazji pozwoliłem sobie zamieścić na łamach bieżącego, jubileuszowego numeru krótki tekst mego autorstwa, opisujący zarówno genezę powstania jak i historię tego wyjątkowego czasopisma, pisaną przez kolejne pokolenia polskich akwarystów.

          Wróćmy jednak do teraźniejszości. Bieżący numer to nie tylko podsumowanie dziejów „Akwarium”. Proponujemy w nim Państwu kolejny artykuł pióra niezrównanego specjalisty w dziedzinie ryb z wielkich afrykańskich jezior – Ada Konigsa. Tym razem przedstawi nam tanganicki rodzaj Julidochromis, czyli naskalniki – pielęgnice hodowane w Polsce od lat, jednak wciąż kryjące jeszcze wiele tajemnic. Pan Michał Szuchnik – który dał się już poznać na łamach naszych czasopism jako miłośnik ryb oryginalnych i nietypowych – zaprezentuje dwa gatunki maleńkich sumików jakby stworzonych do pielęgnacji w tak popularnych obecnie nanoakwariach. To Hara jerdoni i Pseudolaguviaferruginea, które mogą stanowić niezmiernie ciekawą alternatywę do tradycyjnie umieszczanych w „kostkach” miniaturowych kirysków i otocinklusów. Wraz z Panem Pawłem Pomianem przyjrzymy się poszczególnym przedstawicielom fascynującej licznych akwarystów rodziny „latających ryb” – Gasteropelecidae. Począwszy od pstrążenic, poprzez pstrążenia, a skończywszy na topornicach, wszystkie one świetnie nadają się do akwariów ozdobnych, zaś ich pielęgnacja wcale nie jest tak trudna, jak mogłoby się to z pozoru wydawać. To nie koniec – Pan Zbigniew Strzelecki – pasjonat ryb z rodziny kolcobrzuchowatych – przybliży nam warunki hodowli jednej z nich – miniaturowego kolcobrzuszka Carinotetraodonirrubesco. Czy rzeczywiście hodowla tego tajemniczego i mało znanego akwarystom stworzenia jest tak problematyczna i kłopotliwa? O tym dowiedzą się Państwo po lekturze wspomnianego tekstu. Na koniec Pan Paweł Szewczak – znawca i miłośnik roślin wodnych – zaprezentuje kolejną, tym razem nieco zagadkową „roślinną nowość”, która stosunkowo niedawno pojawiła się w handlu i której prawdziwej tożsamości trzeba się dopiero domyślić, bowiem potoczne nazwy funkcjonujące wśród akwarystów mogą wprowadzić w błąd. Proszę również nie zapominać o naszym konkursie fotograficznym – niedawno została wysłana kolejna paczka z prezentami od firmy TROPICAL dla zwycięzcy poprzedniej edycji. A do kogo trafi następna? Zapraszamy do naszej zabawy!
dr inż. Paweł Zarzyński,
Redaktor Naczelny
Spis treści
  • Paweł Zarzyński Geneza powstania i dzieje czasopisma „Akwarium” na przestrzeni 150 numerów
  • Ad Konigs Naskalniki – piękne i fascynujące
  • Marcin Szuchnik Sumy w nanoakwarium? Dlaczego nie!
  • Paweł Pomian Od pstrążenicy do topornicy – przegląd ryb z rodziny Gasteropelecidae
  • Zbigniew Strzelecki Carinotetraodon irrubesco – tajemniczy i kłopotliwy

czwartek, 1 listopada 2012

Magazyn Akwarium nr 11/2012 (123)

W 123 numerze Magazynu Akwarium, min:

  • Amazonia z Aquael
  • Pyszczaki z jeziora Malawi w Twoim domu
  • Tropheus – niezwykłe pielęgnice z jeziora Tanganika
  • Koralowy raj, czyli akwarium dla SPS-ów
  • Dzieje warszawskiej akwarystyki

poniedziałek, 1 października 2012

Magazyn Akwarium nr 10/2012 (122)

W 122 numerze Magazynu Akwarium, min:

  • W krainie brzanek
  • Neon Innesa
  • Tropheus niezwykłe pielęgnicez jeziora Tanganika
  • Raczki z rodzaju Cambarellus
  • Wpływ filozofii Dalekiego Wschodu na akwarystykę roślinną
  • Makroelementy w wodzie akwariowej
  • Japonia okiem akwarysty-podróżnika

Zeszyty Akwarystyczne nr 34

Makroglony

Jaskrawozielone, półprzezroczyste, płaskie niczym kartka papieru. Kulkowate, o połyskującej powierzchni, wypełnione ciemną substancją. Krwistoczerwone, palczasto rozgałęzione, rosnące jeden obok drugiego. Twarde, w dzień ciemnozielone, w nocy blade. Gąbczaste, okryte tysiącem „włosków” barwy zgniłej zieleni. Różowe dywany, zakrywające wielkimi połaciami olbrzymie obszary. Długie, brązowe taśmy, ciągnące się od dna oceanu aż na powierzchnię…
Witajcie w świecie morskich roślin. Witajcie w świecie makroglonów.
W słonowodnym akwarium obserwujemy niezliczone grupy zwierząt: ryby, koralowce, ukwiały, mięczaki, skorupiaki, szkarłupnie i mnóstwo innych. Tymczasem rośliny traktowane są przez większość „morszczuków” jak rzecz niepożądana, której należy się jak najszybciej pozbyć z obawy, że będzie szpecić zbiornik lub zarośnie koralowce. O ile mikroglony rzeczywiście nie należą do zbyt ozdobnych organizmów, o tyle makroglony potrafią swoją obecnością wprowadzić do akwarium w którym rosną dużo piękna.

Jaki dobrać filtr do akwarium ?

Szukając optymalnego rozwiązania dla filtracji na naszym zbiorniku można dostać nie małego zawrotu głowy, ponieważ wachlarz możliwości jest bardzo szeroki. Działy marketingu producentów sprzętu również nie próżnują i zachwalają każdy produkt jako akurat ten najlepszy dla naszego zbiornika.
Spróbujmy lekko uporządkować nasze potrzeby:
  1. Filtr musi mieć dobraną wydajność do litrażu akwarium.
  2. Filtr musi posiadać odpowiednią pojemność filtracyjną, dostosowaną do rodzaju akwarium i ilości ryb i innych żywych stworzeń.
  3. Musi być trwały, bezpieczny i zapewniać nam wymagany poziom komfortu użytkowania (masz ubezpieczenie od zalania ? )
  4. Musi być cichy tak by jego praca 24h na dobę nie zakłócała nam komfortu wypoczynku w pobliży akwarium.
Nie będziemy tu pisać które marki, modele spełniają te kryteria. Natomiast trzeba o tym zwyczajnie pamiętać dokonując świadomie wyboru. Jakie mamy możliwości?

Filtry napędzane brzęczykiem/powietrzem

To grupa filtrów z reguły nie drogich w zakupie. Zwykle dobrze się sprawdzają przy odchowie narybku lub w hodowlach krewetek. Dają możliwość zastosowania bezpiecznego (drobnego) dla zwierząt medium filtracyjnego, na tyle że drobne zwierzęta nie zostaną wciągnięte do środka.
Mechanicznie całość składa się z brzęczyka, zwykle szklanej rurki gdzie tłoczone jest powietrze, słup powietrza wypycha wodę ze szklanej rury na medium filtracyjne. Alternatywnie medium filtracyjne jest umieszczone w postaci gąbki na wlocie wody do urządzenia.
Filtry te nadają się raczej do małych zbiorników, zapewniają relatywnie małą wydajność filtracji biologicznej/chemicznej i mechanicznej.

Filtry podżwirowe

Nazwa filtra wskazuje na jego zasadę działania. Filtr jest zwykle napędzany przez pompę umieszczoną wewnątrz akwarium. Rolę medium filtracyjnego pełni cała powierzchnia podłoża w postaci żwiru lub innego medium zastosowanego jako podłoże.
Wlot wody do układu filtracyjnego ma miejsce w urządzeniu umieszczanym na dnie akwarium w trakcie jego zakładania. Stąd należy dobierać tak rodzaj podłoża by nie zatykać otworów do pobierania wody do układu.

Filtracja taka sprawdza się w akwariach małych i średnich gdzie obciążenie biologiczne nie jest duże. Mają dość niską skuteczność w zakresie filtracji chemicznej i mechanicznej. Nie polecamy tego rodzaju filtrów do akwariów z intensywną roślinnością. Możliwości czyszczenia takiego filtra są również ograniczone ze względu na konieczność usunięcia całego podłoża i restartu akwarium w razie takiej potrzeby.

Filtry wewnętrzne
Zgodnie z nazwą całe urządzenie znajduje się wewnątrz akwarium. Filtry te dostarczają dość szerokie spektrum jeśli chodzi o wydajność i przepływ wody. Z racji ograniczonych zwykle rozmiarów nie da się tam umieścić obszernego medium filtracyjnego. Zwykle stosowane w zbiornikach małych i średnich. W dużych akwariach, ponad 200L, bywają stosowane jako urządzenia wzmacniające obieg wewnętrzny wody i wspierające główne urządzenie filtrujące.
Zapewniają dość dobre wyniki w filtracji biologicznej, mechanicznej i chemicznej. Łatwo może je czyścić. Z racji na zwykle niewielkie medium filtracyjne wymagają regularnego czyszczenia.

Filtry kaskadowe
Filtry umieszczane na zewnątrz akwarium. Są bardzo łatwe w użyciu i zapewniają dobre wyniki dla biologicznej, chemicznej i mechanicznej filtrację. Filtry te dają dość elastyczne możliwości stosowania medium w postaci gąbek, biobali, o-ringów, etc.
Ponownie ze względu na ograniczoną pojemność zwykle są stosowane w małych i średnich akwariach. Niewątpliwą zaletą jest to że nie zabierają miejsca wewnątrz akwarium.

Filtry kubełkowe
Filtry kubełkowe zapewniają doskonałą mechaniczną, chemiczną i biologiczną filtrację. Można je stosować w zasadzie dla wszelkich rozmiarów zbiorników.
W kwestii wypełnienia filtra medium filtracyjnym nie mamy tu praktycznie ograniczeń i można stosować wszelkie dostępne materiały. Naszym ograniczeniem jest wyłącznie objętość urządzenia i nasze specyficzne potrzeby względem biotopu, ilości zwierząt w akwarium i przepływu.

Podsumowanie:
Rodzaj filtraKosztMożliwości konfiguracjiSkuteczność biologicznaSkuteczność chemicznaSkuteczność mechaniczna
Napędzane powietrzemNiskiMałeMałaMałaMała
PodżwiroweNiski-średniMałeMałaZnikomaMała
WewnętrzneNiski-średniMałeŚredniaŚredniaŚrednia
KaskadoweŚredni-wysokiŚrednieŚredniaŚredniaŚrednia
KubelkoweWysokiDużeWysokaŚredniaWysoka

Z naszych doświadczeń

Dla testowego zbiornika 240L o charakterze roślinnym początkowo zastosowano wewnętrzny filtr o przepływie ok 300L/h – wynik mało klarowna woda. Sporo odpadów zostawało na dnie zbiornika.
Rozszerzenie 1: Zastosowano filtr kubełkowy eheim 2215+ o przepływie deklarowanym 620l/h i pojemności 4L – niby wszystko ok ale jednak woda mogła by być bardziej przejrzysta. Przy średniej obsadzie filtr wymagał wspomagania filtrem wewnętrznym.
Rozszerzenie 2: Zamieniono model 2215+ na Eheim 2228 o przepływie 1050l/h. Zwiększona wydajność i powierzchnia filtracyjna mediów wreszcie dała pożądany efekt. Klarowna woda i brak zanieczyszczeń na dnie.
Według naszych doświadczeń należy tak dobierać filtr by jego wydajność (przepływ) to było minimum 2 x pojemność akwarium. Dla zbiorników z większą obsadą warto ten wskaźnik zrobić jako x 3. Wielu akwarystów również montuje dwa urządzenia pracujące równocześnie.