środa, 14 marca 2012

Paletki - przygotowanie zbiornika cz. 1

Dziś rozpoczynam cykl kilku wpisów zatytułowanych "Paletki - Pasja i piękno". Chcę w nich podzielić się swoimi skromnymi doświadczeniami w hodowli tych pięknych ryb. W pierwszej części zajmę się kwestią akwarium.

Paletki, czyli Dyskowce (Symphysodon discus), to gatunek z rodziny pielęgnicowatych. W naturalnych warunkach żyje w Ameryce Południowej w spokojnych nurtach Amazonki i jej dorzeczu, rozlewiskach. Są to dość duże ryby, dorosłe osobniki dorastają do 18-20 cm długości. Żywią się larwami, krewetkami oraz roślinami. Zdarza się, że w akwarium mogą atakować małe ryby, krewetki. Dyskowce to ryba stadna, w stadzie wyraźnie widoczna jest hierarchia.  Należy trzymać od kilku do kilkunastu osobników. Absolutne minimum, jak twierdzą niektórzy akwaryści, to sześć sztuk. Oczywiście rybki lepiej czują się w większych grupach.
Z tych względów do hodowli tego gatunku potrzebujemy dużego i wysokiego zbiornika. Jak można przeczytać na forach internetowych poświęconych tym rybom, minimalna pojemność akwarium to 300 litrów, a jego wysokość to 50 cm. Zalecane są jednak zbiorniki większe, o wysokości 60 i więcej centymetrów. W większych akwariach dyskowce czują się lepiej i mają więcej przestrzeni do pływania.



Głównie spotykamy dwa rodzaje akwariów "pod palety" - sterylne (czyli bez roślin, podłoża) i tradycyjne. Opiszę ten drugi typ zbiorników.
Akwarium powinno być dość duże - 375 litrów lub więcej, a jego minimalna wysokość to 50 cm.

Jako podłoże należy wybrać piasek kwarcowy o potocznie zwanej granulacji "0". Dlaczego piasek? - Paletki, to ryby dość duże, o sporej przemianie materii i specyficznej formie przyjmowania pokarmu (ryba pobiera pokarm do pyska, a następnie go wypluwa, by ponownie go złapać i połknąć). Podłoże w formie piasku kwarcowego łatwiej daje się odmulać i czyścić. Natomiast żwir może doprowadzić do tego, że pomiędzy ziarnami będą zbierały się odchody oraz resztki pokarmu. Co doprowadzi do wzrostu stężenia NO2 w wodzie akwariowej. Jeśli chodzi o grubość podłoża, to tu zdania są już bardzo podzielone. Jedni akwaryści twierdzą, że piasku powinno stosować się od 1 do 5 cm, inni, że nawet w tylnej części zbiornika podłoże powinno mieć 12-15 cm grubości.


Woda powinna być kwaśna i bardzo miękka. Jednak jej parametry powinny być takie, jakie są u akwarysty (hodowcy), od którego dostajemy (kupujemy) Paletki. Ogólnie można napisać, że parametry wahają się w następujących wartościach: pH 5-6,8, GH od 0º do 8º, KH 0º-6º. Temperatura powinna wynosić ok. 28ºC - 30ºC.
W następnej części opiszę dobór roślin, ich sadzenie, oświetlenie i filtrację zbiornika. 

piątek, 2 marca 2012

Magazyn Akwarium nr 03/2012 (116)

W 116 numerze Magazynu Akwarium, który ukaże się 23 marca min:

  • Edytorial
  • Ciekawostki
  • Paletki - najważniejsze to dobrze zacząć
  • Moje pierwsze rozmnożenie dyskowców - dzienniczek hodowcy
  • Rozmnażanie dzikich dyskowców - Symphysodon discus Heckel x Red Brown Alenquer
  • Nie tylko „Nemo” - inne gatunki błazenków w akwarium morskim
  • Pseudorinelepsis genibarbis, czyli zbrojnik zwany „szyszką”
  • Sumik szklisty - ryba której nie widać
  • Akwarium biotopowe czarnych wód - jak założyć akwarium biotopowe czarnych wód Ameryki Południowej, cz. 3
  • Lwów i Warszawa w historii polskiej akwarystyki
  • Fascynująca rzeka Omo, część 2
  • Listy do redakcji
  • Encyklopedia

czwartek, 1 marca 2012

Zeszyty Akwarystyczne nr 28

          W drugiej części naszego mini-atlasu zwierząt morskich prezentujemy wybrane ryby ustniczkowate i chetonikowate, zwane też „rybami-motylami” (ang. Butterfly Fish). Przedstawiciele obydwu tych rodzin są do siebie dość podobni pod względem kształtu ciała: jest ono silnie bocznie spłaszczone, wysokie, z szerokimi płetwami grzbietową i odbytową. Pyski tych ryb mają oryginalny kształt – są wydłużone i wyciągnięte w charakterystyczne „ryjki” przystosowane do zdobywania pokarmu wśród szczelin skalnych. Wspaniałe ubarwienie tych zwierząt sprawia, że tęsknym okiem spoglądają na nie liczni fani akwarystyki morskiej. Niestety, nie ma róży bez kolców – zarówno ustniczków, jak i chetoników nie wolno bowiem bezkrytycznie umieszczać w typowym akwarium rafowym. Praktycznie wszystkie ich gatunki są bowiem mniej lub bardziej „toksyczne” wobec innych mieszkańców zbiornika. Ich wyspecjalizowane pyski mogą stanowić realne zagrożenie dla delikatniejszych koralowców, małży, rurówek i innych smakowitych bezkręgowców osiadłych. To nie wszystko – większość opisywanych ryb to zwierzaki humorzaste i niespolegliwe – z reguły nie tolerują w akwarium innych przedstawicieli własnego, a nawet pokrewnych gatunków i manifestują swe niezadowolenie, z furią je atakując. Z drugiej jednak strony niektóre z tych ryb mogą przyjść w sukurs akwaryście, wyjadając ze zbiornika różnorakie szkodniki, takie jak uciążliwe „aiptasie”, wirki, a nawet ukwiałki „Anemonia majano”. W niniejszej publikacji prezentujemy łącznie 35 gatunków ustniczków i chetoników: znajdują się wśród nich zarówno ryby pospolite i powszechnie spotykane, rzadsze, jak i prawdziwe akwarystyczne „perełki”, których nabycie wymaga posiadania niezwykle zasobnego portfela. Kilka spośród opisanych zwierząt zostało przedstawionych wyłącznie dla przestrogi – są bowiem bardzo trudne, jeśli nie wręcz niemożliwe w utrzymaniu i – mimo że dość często pojawiają się w sklepach zoologicznych – stanowczo odradzamy ich zakup, aby uniknąć niepotrzebnych frustracji i rozczarowań.

Akwarium 2/2012 (146)

W numerze min :


  • Ad Konings Zmienność genetyczna ryb z rodzaju Tropheus 
  • Wojciech Urynowicz Przypadki MBD u żółwi wodno-lądowych 
  • Maciej Koczko Rozmnażanie zbrojników z gatunku Sturisoma aureum (Steindachner, 1900) 
  • dr Paweł Zarzyński - „Prapoczątki akwarystyki”, czyli filogeneza ryb

czwartek, 16 lutego 2012

Dozownik nawozów DIY

               Wszyscy wiemy,iż utrzymanie pięknego akwarium roślinnego wymaga podawania do wody odpowiednich nawozów. Ich bujny wzrost czasami wymaga od nas codziennego ich dozowania O ile samych nawozów na rynku jest wiele, tak samych urządzeń służących do ich podawania jest jak na lekarstwo. Dlatego większość akwarystów dozuje je ręcznie. Nikomu nie trzeba tłumaczyć jakiej wymaga to systematyczności i dyscypliny, by codziennie podać te kilka mililitrów życiodajnego płynu.
            Mając smykałkę do majsterkowania, można znacznie sobie czynność podawania nawozów zautomatyzować. Pomysł na mój dozownik zaczerpnięty jest z popularnego specjalistycznego forum. Jego głównym sercem jest pistolet do baniek dla dzieci a właściwie jego główna część -miniaturowa pompa perystaltyczna. To ona właśnie podaje kilka mililitrów płynu. Głównym założeniem jest zsynchronizować te podawanie w czasie aby uzyskać odpowiednią dawkę płynu
          

Dozownik w założeniu jest tak zrobiony, aby jak najmniej rozbierać zabawkę.Dzięki temu oszczędzamy czas i możemy z powrotem wrócić do pistoletu gdy dozownik nie będzie nam już potrzebny.Do prawidłowego działania potrzebny jest nam jeszcze zasilacz 4,5V oraz sterownik czasowy sekundowy dzięki któremu dokładnie skalibrujemy nasz dozownik. 
 
 Dozownik odmierza 5ml płynu przez 16 sekund.Teraz wystarczy podzielić dawkę nawozu na cały tydzień i zaprogramować sterownik.
             



Jak widać sterownik zaprogramowany jest na trzy pistolety. W chwili obecnej podłączony jest jeden .Jak sprawdzi się w praktyce dodam dwa następne. Do dozownika dodane jest strzykawka 100 ml w celu łatwej kontroli podawanego nawozu.

czwartek, 2 lutego 2012

Magazyn Akwarium nr 02/2012 (115)

W 115 numerze Magazynu Akwarium, który ukazał się 23 lutego min:

  • Ciekawostki
  • Edytorial
  • Ciekawostki
  • Fascynująca rzeka Omo, cz. 1
  • Onowodek olbrzymi - roślina dla konesera
  • „Vodka method” i inne sposoby dokarmiania bakterii filtracyjnych w akwarium morskim
  • Steatocranus irvinei - wyjątek wśród garbaczy
  • Apteronotus albifrons - „duch” z Amazonki
  • „Łatwe? Ale czy na pewno?” czyli ryby morskie nie dla początkujących akwarystów
  • Akwarium biotopowe czarnych wód - jak założyć akwarium biotopowe czarnych wód Ameryki Południowej, cz. 2: garbniki w akwarium
  • „Nano Amazonka”
  • Pokarmy dla ryb akwariowych - poradnik dla początkujących
  • Listy do redakcji
  • Recenzja
    Chris Lukhaup, Reinhard Pekny - Süßwasser-Garnelen
  • Encyklopedia

środa, 1 lutego 2012

Zeszyty Akwarystyczne nr 27

W rzekach, strumieniach i w wodach stojących na terenie południowych Chin występuje nieprzebrane bogactwo miniaturowych krewetek. Wśród nich znajduje się gatunek Caridina cantonensis, który w szczególny sposób zwrócił na siebie uwagę akwarystów. Jak wykazały badania, jest on wyjątkowo zmienny pod względem genetycznym, co skutkuje występowaniem nawet w naturze licznych odmian i form barwnych. Duża zmienność genetyczna oznacza również podatność na rozmaite zabiegi hodowlane. Co więcej, krewetka ta łatwo krzyżuje się z innymi, spokrewnionymi gatunkami tych skorupiaków. Pozwoliło to na uzyskanie bardzo dużej ilości ras utrwalonych w dwóch podstawowych liniach hodowlanych: „Biene” i „Tiger” (rys. 1). Ich prezentację zaczniemy od tej pierwszej. Najpierw odrobina historii: przed mniej więcej ćwierćwieczem hodowcy z Hong Kongu uzyskali i wprowadzili do handlu nową, nieznaną wcześniej rasę krewetek Caridina cantonensis o czarno-białym ubarwieniu, którą nazwali „Biene”, czyli po prostu „pszczoła”. Zdaniem wielu specjalistów w procesie jej „produkcji” wykorzystano materiał genetyczny nie tylko C. cantonensis, ale również innych, blisko spokrewnionych krewetek, krzyżując je ze sobą. Ponadto, na późniejszym etapie hodowli podczas uzyskiwania poszczególnych ras z całą pewnością sięgano po inne gatunki krewetek. Dlatego właśnie dzisiaj wszystkie skorupiaki wywodzące się od dawnych krewetek „Biene” określa się zachowawczo mianem „Caridina cf. cantonensis” (co oznacza dosłownie „porównywalne, podobne do C. cantonensis”) lub, jeszcze bardziej asekuracyjnie, „grupy Caridina cf. cantonensis”.